Definiuje Cię, siła skali pragnień i uczuć, w którą osadzisz drugiego człowieka, a następnie oswoisz go, czyniąc współczynnikiem wspólnego szczęścia. Definiują Cię wszystkie decyzje, gesty, słowa wypowiedziane i niewypowiedziane, definiuje słowność, zasady, bezwarunkowość, pełne oddanie, wierność, wierność przede wszystkim zmysłowa, cielesna, słowna. Definiuję Cię otoczenie, Ona, On, inni ludzie, którzy podpowiadają, co masz robić w imię szczęścia, Twojego szczęścia, które ich nie obchodzi, bo patrzą na siebie. Definiują Cię myśli swoje o sobie, swoje o Niej, spojrzenie na świat, to co robisz i na co nigdy się nie odważysz. Definiuje Cię to, w co wierzysz i to czego się boisz, definiują pragnienia, żądze, marzenia. Definiuje Cię miłość, taka, która uskrzydla i taka, która została utracona, bo najzwyczajniej w świecie coś się spierdoliło ze swojej winy, głupoty i w tym wszystkim definiuje Cię tęsknota za tym, co było, co się nie wydarzyło, co być mogło, co zostało utracone na zawsze i nigdy nie wróci. Bo życie to są sumy chwil cudownych, równania spełnionych marzeń, iloraz miłości i suma kawałków szklanych uczuć, które rozgrywają serce, kiedy to się utraci, bo straty wbiją się w serce i pozbawiają go rytmu, spłycają tchnienie, otępiają uczucia i wyciszają emocje. Strata powoduje tęsknotę, którą czuć w gardle w formie rozpierającej się kuli emocji, uczuć, pragnień, które wyją cichym płaczem. I po tym wszystkim nastaje cisza, cisza, która zagłusza cały świat, świat, którym był drugi człowiek, który był siłą kolejnych kroków, sensem życia.

Więcej tekstów i wskazówek znajdziesz w moich książkach.

Tutaj kupisz moją nową książkę – Książka – Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…

A tutaj pierwszą – Książka – Na własnych zasadach

A teraz spójrz, nie chodzi tutaj o to, czy postawisz wirtualną kawę… Chodzi o to, że mnie wesprzesz, pokazując, że moje słowa mają dla Ciebie znaczenie i lubisz mnie czytać…

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Ręcznie malowane kubki z tekstami!

Kubek “Słowność”

Kubek “Nie mów mi”

Napisano już o tym bardzo wiele tekstów. Sam też popełniłem ich kilkanaście. Jednak uważam, że o takich rzeczach przypominać trzeba, bo o banałach najszybciej się zapomina.
Związek zabija zaniedbanie.
Co do tego wątpliwości brak.
W codziennym życiu pędzimy, a w tym pędzie łatwo zacząć się mijać.
To sprzyja temu, że przestajemy zwracać na siebie uwagę, przestajemy się dostrzegać.
Miliony myśli, setki spraw w głowie, brak rozmowy i nagle nie widzimy już siebie nawzajem.
Stoi przed Tobą ktoś, kto jest tym kimś, a Ty tego nie widzisz.
To zaczyna się zupełnie normalnie.
Powolne odpuszczanie, powolne niezwracanie uwagi na drobiazgi, które kiedyś były istotne, codzienne przedkładanie siebie na rzecz spraw ważniejszych…
W ostatecznym rozrachunku zazwyczaj po czasie dociera do nas, że to wcale nie było sprawy ważne.
Odpuszczasz w kwestiach, w których kiedyś się starałeś. Odpuszczasz w kwestiach, o które kiedyś dbałaś.
Od tego się zaczyna. To jak kropla, która regularnie drąży skałę. Tylko w tym wypadku kropla to rutyna, a skała to Wy.
Zapominasz oddzwonić do niego, on przestaje mówić, jak mu minął dzień, nie ma czasu spędzonego we dwoje, nie ma wzajemnego zaangażowania w tworzenie DOMU.
Pojawia się lekceważenie potrzeb, rozmów, marzeń.
Rozmowy ograniczają się powierzchownych wymian informacji, jak są wyjścia, to tylko po zakupy.
Nie myślisz w ciągu dnia, nie tęsknisz, nie piszesz, nie umieszczasz w planach.
To moment, w którym trzeba powiedzieć
„dość „.
Dbałość wzajemna. Dbałość o drobiazgi. To najlepsza broń na zaniedbanie.
Świadomość, pamięć o tym, dlaczego kiedyś postawiliście Cię na siebie i że ten czas spędzony razem jest ważny. Świadomość, że kurwa wciąż jesteście dla siebie najważniejsi i nie można tego spierdolić.
Z zaniedbaniem można wygrać, rutynę można wyrzucić z życia. Trzeba tylko wiedzieć i zauważyć, kiedy to się pojawia, kiedy zaczyna dziać się coś złego. I to jest ten moment, kiedy trzeba powalczyć we dwoje, zawsze we dwoje, o powrót na właściwą ścieżkę. Waszą ścieżkę.

Ten tekst znajdziesz w mojej pierwszej książce!
Kup teraz – Książka – Na własnych zasadach

Mówi się, że wiele osób nie rozmawiając z Tobą każdego dnia, mówi o Tobie za Twoimi plecami. Mówi się różne rzeczy, mówi się wiele, bezskładnie, banalnie, teoretycznie. Mówią też, że jeśli ktoś Cię obgaduje, to znaczy, że Ci zazdrości, bo gdyby tak nie było, to miałby Cię w dupie, po prostu tak skonstruowany jest nasz umysł, stawia nas samych w centrum, a jeśli w to centrum osobistego wszechświata wpycha się ktoś, komu jest lepiej, to pojawia się wkurwienie. Można z kimś mówić i można z kimś rozmawiać, można się z kimś śmiać i można się do kogoś uśmiechać, i można z kimś milczeć i to milczeć w sposób, który potrafi doprowadzić do erotycznego rozkładu i to najlepsza umiejętność, jaką można wypracować sobie między dwojgiem ludzi, nawet nie wypracować, ale wyczuć i doświadczyć. Bo wspólnym milczeniem można sobie nawet na migi źrenic opowiedzieć więcej niż podczas najdłuższej nocnej rozmowy, na jaką nas stać.

Książka – Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…

Książka – Na własnych zasadach

E-book Zrywki myśli…

E-book Namiętności…

E-book Myśli Po-ury-wa-ne

Obraz – “Wierność”

Plakat – Zasady są proste…

Może właśnie o to w tym chodzi. O poranki. Kiedy człowiek się budzi splątany nocnymi resztami snów, kiedy zmysły powoli otwierają się na nowy dzień, kiedy zaczynasz odczuwać, kiedy wracasz z sennych krain, z dalekich podróży.
Zupełnie tak, jakby słońce ściągało Cię do ciała, gdy dusza jeszcze chętnie wirowałaby wśród innych światów. Może chodzi o to, by każdy dzień był wdzięcznością, nauką wdzięczności za sekundy, minuty, godziny, które zostały nam dane, z którymi i dzięki którym możemy zmienić wszystko. Bez względu na to, co i jak się dzieje w życiu. Każda sekunda to szansa, nie ma straconych szans. Jest tylko zmarnowany czas.
I może chodzi o to, by móc obudzić się przy kimś, kto jest ważniejszy od budzika, od porannego spojrzenia na telefon. Obok kogoś, kto pachnie właśnie snami, nocą, kanonadą nocnych pragnień i marzeń. I można to wszystko wziąć w objęcia i wejść z tym kimś w kolejny dzień, który jest tym dniem, bo każdy dzień bycia we dwoje to jest właśnie TEN DZIEŃ. Nie liczy się data, godzina, liczy się współistnienie dzielenia się snami. Wzajemna możliwość powiedzenia sobie „dzień dobry” zanim resztki snów opadną na podłogę w oczekiwaniu na kolejną noc.
Tak. Może właśnie o to chodzi.
Zdecydowanie lubię poranki.

Książka – Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…

E-book Namiętności…

Naucz się nigdy nie przegapić tego, co jest ważne. Nigdy. Postaraj się zrozumieć, jakie to jest istotne. Jak istotne jest skupienie się na tym, co najważniejsze, w szczególności, kiedy wymaga to zaangażowania, wytrwałości, skupienia na dostrzeżeniu tego. Spójrz na siebie, rozejrzyj się, spójrz na to, czego na co dzień nie doceniasz, co wydaje się pewnikiem w życiu. A tymczasem może się okazać, że większość rzeczy, które posiadasz, których doświadczasz to niewyobrażalne, a czasem nieosiągalne dla wielu dobro, marzenie. Bo czy na co dzień doceniasz to, że masz zdrowie, że budzisz się w swoim łóżku i masz dach nad głową, że otwierasz lodówkę i jesz, a nie myślisz co zrobić, żeby to jedzenie zdobyć? Doceniasz, że masz pracę, że się realizujesz w stopniu mniejszym lub większym, w zależności od zaangażowania. Doceniasz tego kogoś, kto jest obok Ciebie, przy kim budzisz się i zasypiasz, kiedy inni łakną miłości wokół Ciebie. Doceniasz każdy dzień? Myślałeś kiedyś o tym? Większość ludzi, większość rzeczy, które mają uszczęśliwiać, traktujemy za pewnik, za coś stałego, co jest i będzie i nigdy nie zniknie i właśnie to prowadzi do błędów zaniedbania, to wprowadza rutynę. Więc usiądź, pomyśl, rozejrzyj się wokół siebie i zacznij doceniać to, co masz i o co walczysz, bo może właśnie w tym momencie masz o wiele więcej i jesteś zdecydowanie bogatszy wewnętrznie od setek osób, które marzą, żeby choć na chwilę doświadczyć tego, co Ty traktujesz jako wartość stałą w swoim życiu. Dlatego kochaj, doceniaj, szanuj i dbaj każdego dnia.

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu! Odważysz się?

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Miłość dwojga ludzi w całej swojej nieobliczalności powinna być gotowa stawiać czoła wzajemnym oczekiwaniom i pragnieniom.
To też rzadka umiejętność pójścia na kompromis.
Nikt nie wytrzyma, dając siebie w całości bez końca, nikt nie może tylko liczyć na związek oparty na braniu od drugiej strony i nie dając w zamian nic. To już tak nie działa.
Era księciuniów z bajki na białych rumakach w złotej zbroi i długim mieczem i księżniczek zapieczętowanych pasem cnoty czekając w wieży na ratunek otoczonych stadem samco-ogrów odeszła bezpowrotnie.
Zapamiętaj. Bezpowrotnie.
Chcesz, pragniesz, marzysz, to naucz się dawać, doceniać, mówić i starać się tak samo.
Na wyglądzie nic długo nie pociągnie. Nawet z najpiękniejszą z całej dzielni po jakimś czasie będzie się chciało porozmawiać po prostu o życiu, o wspólnych planach, a nie tylko o odżywkach keratynowych, sposobach na cellulit i najnowszym reality show.
Tak samo z największym pakerem spod trzepaka również po czasie chciałoby się porozmawiać o czymś więcej niż tylko odżywkach na siłownię, nowym treningu i o tym, że dzisiaj piąteczek, więc na siłownię wjeżdża zestaw imprezowy, czyli klata – biceps.
Związek to ciężka praca we dwoje i kolokwialnie trzeba się przy tym mocno najebać, by tego nie zepsuć.
Właśnie najebać, a nie tylko jebać we dwoje. To kolokwialne i dość proste, ale miłość jest prosta, jeśli potrafisz mówić o tym, czego chcesz i co Cię wkurwia. Mówić, ale też słuchać i mówić z szacunkiem dla drugiej osoby. Miłość składa się z wielu prostych czynników, które zaniedbane nawzajem się zazębiają i potrafią się skomplikować. Złoty środek czy złota rada nie istnieją. Prawdę w drugim człowieku możesz odkryć, tylko rozmawiając z nim i słuchając go, jednak nie tracąc przy tym siebie.
Bo związek to relacja, która powinna opierać się na chęci bycia z kimś, bo ten ktoś wnosi coś do naszego życia, a nie potrzebą, uzależnieniem czy chęcią zysków wynikającą z tej relacji.

 

Moją książki kupisz tutaj:
Jeżeli moje teksty Ci się podobają i inspirują do działania, to doceń to, co robię wspierając mnie wirtualną kawą…
Kliknij i postaw mi wirtualną kawę:
Nie uganiaj się za „pięknym opakowaniem”. Szukaj czegoś więcej. My mężczyźni jesteśmy wzrokowcami i to niestety w większości przypadków przysłania nam ogląd sytuacji.
Bo piękno przyciąga uwagę, ale to wnętrze zatrzymuje, staje się emocjonalną kotwicą, która pozwala znaleźć bezpieczną, uczuciową przystań.
Piękno bywa złudne, czasem po rozpakowaniu skrywa przykrą niespodziankę.
Brutalna prawda wygląda tak, że nawet gówno ładnie opakowane na pierwszy rzut oka może budzić podziw, rozczarowanie przychodzi w momencie zdzierania kolejnych warstw.
Na „ładną dupę” możesz sobie popatrzeć, ale z czasem patrzenie przestaje wystarczać i chciałbym porozmawiać.
Więc kiedy Twój wzrok przyciągnęło piękno nie trać od razu głowy, niech krew nie spływa z mózgu poniżej pasa odcinając myślenie, wysil się i poszukaj głębi i charakteru, który zatrzyma, wzbudzi emocjonalne pożądanie, stworzy podstawy więzi, zalążek wspólnej drogi.
Bo w świecie pełnym pozorów często można się boleśnie pomylić, a doświadczać drugiej osoby trzeba wszystkimi zmysłami.
Moją książkę kupisz ją tutaj:
Jeżeli moje teksty Ci się podobają i inspirują do działania, to doceń to, co robię wspierając mnie wirtualną kawą…
Kliknij i postaw mi wirtualną kawę:
Nie wziąłem sobie za cel, za życiową misję mówienie komukolwiek jak ma żyć, czy czuć. Świata zbawiać też nie mam zamiaru, owszem kiedyś miałem, miałem zamiar zbawić cały świat, biec z szablą na czołgi, tylko, że mi przeszło, może dlatego, że nie byłem Don Kichotem, może brakowało mi Sancho Pansy, a może po prostu nie mieszkam w Holandii i nie chuja nie wiem gdzie w okolicy są jakieś wiatraki, jednym słowem ujmując donkiszoteria walki o cały świat bardzo szybko wybiła mi się z głowy. Nie chciałbym się definiować w żaden sposób, zawsze uważałem się za człowieka poszukującego, poszukującego czegoś dla siebie w optymizmie, pesymizmie czy realizmie, bo we wszystkich tych poglądach można znaleźć coś dla siebie. Poszukiwania mają to do siebie, że często można się pogubić, idąc tym tropem gubiłem się niezliczoną ilość razy po to by się odnaleźć. I odnalazłem się dzięki niej, znałem swoją ścieżkę, wpadłem na nią jakiś czas temu, ale ona okazała się spoiwem scalającym każdą część mojego pojebanego charakteru, jeżeli człowiek może być drogowskazem, to ona dla mnie jest drogowskazem, znakiem oznajmującym miłość i sygnalizacją świetlną w jednym. Mam nadzieję, że chociaż trochę, pozostając w tej tematyce, ja jestem dla niej przejściem dla pieszych w stronę szczęścia.
Chciałbym jednak, bo ostatnio o tym myślę, żeby moje teksty skłaniały do myślenia. Nie chodzi o zgodę, przytakiwanie, wręcz przeciwnie. Nie narzucam swojej wizji świata, bo to ja ją kreuję na własny użytek, jednak chcę, żeby w jakimś stopniu słowa, moje słowa zmuszały do refleksji. Nie musi się nikt z nimi zgadzać, nie musi mi wierzyć, ale niech szuka, kwestionuje, kłóci się ze mną, niech te słowa skłonią do poszukiwania czegoś dla siebie, urywka, skrawka swojej rzeczywistości, bo uważam, że kwestionowanie czyjegoś poglądu to już proces budujący pogląd swój własny. Uczymy się od siebie nawzajem. Z kłótni często wynikają daleko idące, pozytywne wnioski, chociaż paradoksalnie to brzmi. Wierzę w to. Czytam i patrzę i widzę i się uczę.
Życie nie ma instrukcji, to nie gra, nie można wpisać kodu na szczęście. Szczęścia trzeba szukać na swoją rękę, na obie ręce, na dwie ręce najlepiej.
Wierzę w kreację i wizualizację rzeczywistości i wierzę też w to, że żeby być szczęśliwym trzeba mieć wszystko poukładane wewnątrz siebie.
Możemy mieć zajebiste życie, pracę, żonę/męża/ dzieci i ciągle czuć w środku lęk i niepokój. A ja cenię sobie właśnie spokój.
I jeżeli, to moje zdanie, nauczymy się siebie to, ustalimy listę wartości i priorytetów to wtedy to życie będziemy mogli sobie podporządkować, wtedy wszystko będzie się układa w mniejszym lub większym stopniu pod nas. Harmonia, lubię to słowo, ubóstwiam.
Wierzę ostatnio bardziej w to, że to my sterujemy życiem, oczywiście inni mogą rzucać kłody pod nogi, przyjaciele mogą wbijać noże w plecy, a wrogowie okazywać się sojusznikami, są różne scenariusze, ale jeżeli stoimy za sterami swojego życia, to te wszystkie trudności z czasem nauczymy się pokonywać. A już najlepiej jak sterujący ma obok siebie dobrego nawigatora.
Życie jest dla wszystkich takiego samo, a czas jest bardzo ograniczony, ale dzisiaj wiem też, wiem z doświadczenia, robiłem to wielokrotnie, wiem, że zawsze można spróbować zacząć od nowa, z uporem, wytrwałością i wiarą w to, że lepsze dni, kiedy wszystkie trudności miną, wynagrodzą nam każdy dzień pełen lęku i bólu.

Współczesność nauczyła nas idealizowania rzeczywistości. Rozdmuchała nasze oczekiwania względem drugiej osoby do totalnego maksimum. Totalnego przekroczenia punktu abstrakcji emocjonalno-uczuciowej.

Obecnie łatwiej jest skreślić niż wziąć swoją relację w garść i zacząć naprawiać we dwoje. A skreślamy już dosłownie za wszystko, nie za to, co oczywiste, czyli brak uwagi, zdrady, kłamstwa, skreślamy za banały takie jak brak bycia idealnym na co dzień, za gorszy nastrój, za brak optymizmu, za zbyt małe dochody względem sąsiada, za złą pracę, za złe słowa przy obiedzie, za brak ochoty na seks, za to, że cały czas nie staramy się na 100%…
Skreślamy za całą litanię wyimaginowanych przez media społecznościowe cech, na które kiedyś nie zwrócilibyśmy uwagi, bo można byłoby je naprawić zwykłą, prostą rozmową.

Dzisiaj wszystko musi być idealne i najlepiej w odcieniach jednego z modnych filtrów Instagram’a.

Tymczasem prawdziwe życie jest zupełnie gdzieś indziej. Prawdziwe życie ma całą gamę odcieni szarości i pizga niemiłosiernie momentami, potrafi rzucać kłody pod nogi o średnicy opon traktora.

Kurwa tak jest i było i pewnie będzie.

Tylko kiedyś ludzie nauczeni byli o siebie walczyć. Wiedzieli, że nie zawsze będzie na maxa cudownie, że czasem trzeba będzie się ubrudzić po pachy, walcząc i szarpiąc się z problemami. Kiedyś to było oczywiste. W prawdziwym życiu zawsze będziemy się zbliżać i oddalać, walczyć bardziej lub mniej, być bliżej lub dalej, bo życie weryfikuje nasze plany, ale sztuką jest trzymać się razem, bo razem można więcej. Bo warto wbić sobie do głowy, że słitfotka na Insta to tylko urywek, a w prawdziwym życiu zawsze następuje cała seria ciągów dalszych i to od nas zależy, z kimś je będziemy pokonywać i od nas zależy również czy kochamy tak prawdziwie, jak większość stara pokazać się to w wirtualnym świecie.

Bo miłość w życiu może trwać wiecznie, o ile jest pełna szacunku i wsparcia, natomiast miłość w mediach społecznościowych potrafi trwać tylko tyle, co dodanie kilku hashtagów do zdjęcia i kliknięcie „opublikuj”.

Wybór należy do nas.

 

Moje książki kupisz tutaj:

Jeżeli moje teksty Ci się podobają i inspirują do działania, to doceń to, co robię wspierając mnie wirtualną kawą…
Kliknij i postaw mi wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/nawrocki

Powiedzmy sobie prawdę, bez generalizowania, bez popadania w schematy, bez uogólniania. Świat nie jest kolorowy, jest wiele odcieni czerni, bieli i cała masa szarości, jednak w tym wszystkim można spotkać jeszcze wartościowych ludzi.
Naprawdę. Oni są, żyją i istnieją. Żyją obok nas, może mniej ich widać, ponieważ zwracamy tylko uwagę na pseudo-wyjątki, które zaburzają nasz odbiór i powodują powstawanie stereotypów, ale jak to mówią i całym tym szambie można trafić na prawdziwą perłę. Trzeba tylko momentami sięgać bardzo głęboko, zanurzyć się pod łokcie w w życiowym gównie.

Bo są na świecie mądre, świadome swojej wartości, piękne kobiety, takie, które wiedzą czego chcą i nie podają się od razu na tacy, takie, które trzeba zdobywać, adorować, trzeba im pokazać, że Ci zależy, tylko my jak przysłowiowe półmózgi wracamy tylko uwagę na kawałek cycka czy fragment dupy święcący ze zdjęcia i to powoduje odpływ krwi z mózgu. Wiesz, myślenie się zaburza i zapominamy, że wygląd faktycznie przemija, przemija bezpowrotnie i to co teraz sterczy z czasem opadnie, a charakter pozostanie, że więzi rodzą się w mózgu, a nie w łóżku, że miłość to coś więcej niż tylko chęć „wsadzenia ptaka w dziuplę”.

To przecież oczywiste, jeśli tylko dłużej nad tym się zastanowimy.

Z drugiej strony jest cała masa wartościowych gości, jest uwierz mi, którzy nie błyszczą klatą i nie krzyczą jak stado jurnych kogutów, które cenią sobie ilość, a nie jakość. Oni są, po prostu mają swoje zasady i są bardziej skryci, bardziej wycofani, ale kiedy się ich pozna, to nagle zaczyna się myśleć o nich w kategorii „ten na całe życie”, i nagle okazuje się, że intelektem również można powodować wilgoć między nogami, że równie dobrze rozbiera się słowami, a zasady i szacunek to cnoty, które nie przemijają.

Świat jest jaki jest. Z idiotów robimy celebrytów, a warto pamiętać, że prawdziwe życie jest w zupełnie innym miejscu, poza blaskiem fleszy. I w tym prawdziwym świecie, świecie prawdziwych emocji można spotkać kogoś, kto spojrzy na Ciebie, poda Ci rękę i już jej nie wypuści, a świat przestanie mieć znaczenie, bo wspólnie dacie sobie niewyobrażalną siłę, która przezwycięży wszelkie przeciwności losu już zawsze. Na zawsze. We dwoje.

Moje książki kupisz tutaj:

https://tomeknawrocki.pl/produkt/ksiazka-troche-slow-o-tobie-troche-slow-o-mnie/

https://tomeknawrocki.pl/produkt/2-ksiazki-nawrockiego/

Jeżeli moje teksty Ci się podobają i inspirują do działania, to doceń to, co robię wspierając mnie wirtualną kawą…
Kliknij i postaw mi wirtualną kawę:
https://buycoffee.to/nawrocki

 

Masz pytania? Napisz e-mail

info@tomeknawrocki.pl

Ważne linki

Zapraszam do moich Social Mediów
na Facebooku, Instagramie i TikToku

© 2025 Tomasz Nawrocki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt: Kruku.net

Zgarnij rabat!
Zapisz się do naszego Newslettera aby otrzymać
kod rabatowy 15%.
    ZAPISZ
    Zapoznałam(em) się i akceptuję
    regulamin i politykę prywatności