Toksyczne relacje stanowią wyjątkowo trudne doświadczenie, często przypominając nam o trujących jadach wytwarzanych przez zwierzęta, które mogą zagrażać życiu ludzkiemu. Choć termin ten pierwotnie kojarzy się z substancjami toksycznymi, warto spojrzeć na niego w szerszym kontekście, zauważając, że i w ludzkim kontekście możemy doświadczać trucizn w relacjach międzyludzkich. Definiując toksyczne relacje, warto zastanowić się nad tym, dlaczego czasem utrzymujemy się w nich, oraz czy istnieje możliwość uzdrowienia tych związków.

Czym są toksyczne relacje?
W relacjach międzyludzkich wydziela się wiele rodzajów „trucizn”, które choć trudne do jednoznacznej definicji, są jednoznacznie odczuwalne. Mogą to być prozaiczne sytuacje, takie jak obrażanie się czy wybuchy gniewu, a także bardziej subtelne, takie jak nieprzebaczanie czy słynne ciche dni. Jednak wśród ludzkich „trucizn” jedną z najbardziej powszechnych wydaje się być manipulacja, czyli subtelna forma wpływania na drugiego człowieka, by realizował nieświadomie i dobrowolnie to, czego od niego potrzebujemy. Manipulacja staje się trującym jadem, wykorzystywanym w realizacji własnych celów.

Toksyczna przyjaźń
Nawet w sferze przyjaźni nie unikniemy trujących relacji. Obgadywanie, wyśmiewanie czy wykorzystywanie przez rzekomych przyjaciół stają się trującym jadem, które zatruwa nasze emocje, powodując więcej cierpienia niż satysfakcji.

Toksyczna miłość
W bliskich związkach, które stanowią o szczególnej intymności, toksyczne relacje przejawiają się w nadmiernej zazdrości, ciągłych pretensjach czy braku szacunku. Paradoksalnie, w toku toksycznej miłości doświadczamy zarówno uczucia miłości, jak i nienawiści wobec drugiej osoby, co tworzy toksyczną mieszankę trującą nasze życie.

Toksyczne relacje w rodzinie
Nawet w obrębie rodziny, pozornie niewinne sytuacje, takie jak naruszanie prywatności dziecka czy nadmierna kontrola, mogą stanowić toksyczne zachowania. Rodzice często sięgają po pasywną agresję, która wywołuje poczucie winy, stres i strach u dziecka, a toksyczne wzorce z dzieciństwa przenoszą się na relacje rodzinne w dorosłym życiu.

Dlaczego tkwimy w toksycznych związkach?
Paradoksalnie, pomimo świadomości szkodliwości toksycznych relacji, trudno jest nam się z nich wyzwolić. Lęk przed zmianą, obawa przed odrzuceniem czy nadzieja na poprawę sytuacji sprawiają, że tkwimy w toksycznych związkach. Nawet gdy zdajemy sobie sprawę z ich szkodliwości, obawa przed utratą partnera sprawia, że pozostajemy w toksycznym układzie.

Jak się uwolnić z toksycznych relacji?
Kluczowe staje się ustanowienie granic. Sami musimy zadbać o ich wyznaczenie i odważyć się egzekwować ich przestrzeganie. Utrzymywanie zdrowych granic staje się barierą dla trujących relacji. Jednak w sytuacjach trudnych, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Psycholog może otworzyć nasze oczy na obiektywny ogląd sytuacji, pomóc zrozumieć nasze miejsce w relacji i wspomóc w podejmowaniu decyzji, zwłaszcza w kontekście rozstania.

Warto zrozumieć, że toksyczne relacje mogą znacząco wpłynąć na nasze życie i samopoczucie. Dlatego istotne jest podjęcie kroków w celu ich zidentyfikowania i zakończenia. Nie bójmy się poszukać pomocy i skorzystać z wsparcia, by odzyskać kontrolę nad własnym życiem i znaleźć drogę do zdrowszych relacji.

Spójrz teraz:

Czy kiedykolwiek czułaś/eś, że znajdujesz się w relacji, która przysparza więcej stresu niż radości?

Czy masz wrażenie, że toksyczne wzorce i interakcje zatruwają Twoje życie?

Czy czujesz, że tracisz siebie będąc z kimś?

Jeśli tak, to ten masterclass jest stworzony właśnie dla Ciebie. Zaufaj mi, bo ja też tam byłem, ja też się bałem…

Tak? Mam dla Ciebie wyjątkowy kurs, który poprowadzę!

Szczegóły poznasz tutaj i zarezerwujesz miejsce, ponieważ, wiesz, że tego potrzebujesz!
Pragniesz zmian na lepsze, a ja Ci w tym pomogę.

Zamów tu – ZAMAWIAM

Dwa pozostałem masterclass’y w formie nagrań odbierzesz tutaj:

Masterclass kupuję – „Relacje z punktu widzenia mężczyzny”

Masterclass Sensualnośc Relacji – biorę to!

Dzisiaj w sieci znajdziesz wszystko, dosłownie wszystko.

Rady, porady, obietnice i chuj wie, co jeszcze. Do wybory, do koloru, do porzygania…

Taka prawda.

Jednak, uważam, że proces tworzenia relacji, budowanie wartości, tworzenia zasad, to piękny czas.

W życiu codziennym, możesz usłyszeć różne rzeczy, dlatego staram się walczyć z mitami, bronić prawd, tworzyć schematy, które zdrowo prowadzą poprzez drogę do budowania czegoś we dwoje.

Niestety, istnieje wiele rad dotyczących związków, które są równie absurdalne, ale niestety są poważnie brane pod uwagę.

Uwaga.

Nigdy w to nie wierz…

Chujowe rady pełen pakiet:

Namawianie do celowego wywoływania zazdrości.
Czasem mówi się, że flirtowanie z inną osobą wywoła zazdrość partnera i to pokaże, że mu zależy. To jednak tak logiczne, jak wiara w to, że patrząc na czajnik sprawisz, że woda szybciej się zagotuje.

Wystawanie związku na próby.
Niektórzy uważają, że należy testować związek, sprawdzać, czy wytrzyma różne trudności. To tak, jakby sprawdzić wytrzymałość smartfona uderzając go młotkiem. Nawet jeśli wszystko przetrwa, nie oznacza to, że związek jest zdrowy. To tylko dowodzi braku zrozumienia, że relacje trzeba budować, nie testować.

Twierdzenie, że „kto się czubi, ten się lubi”.
W rzeczywistości to często nie miłość, a niedojrzałość albo obojętność. Traktowanie czyjejś ignorancji jako dowód miłości to błąd.

Myślenie, że związek to ciągłe przyciąganie uwagi.
To błędne przekonanie, że trzeba ciągle przyciągać uwagę partnera. Zdowy związek daje pole do rozwoju.

Dziecko, jako zbawienie relacji….
To mit, który często kończy się rozczarowaniem. Dziecko nie naprawi związków – to nie jest jego odpowiedzialność…

„Przeciwieństwa się przyciągają”.
Bycie różnymi jest ciekawe, ale w codzienności niekoniecznie działa. Ważniejsze, aby was więcej łączyło niż dzieliło.

„Po prostu bądź sobą”.
Rada ta jest skomplikowana – dla niektórych zmiana zachowań może poprawić szanse na związek.

„Każdy zasługuje na drugą szansę”.
Raczej „niektórzy” zasługują, ale warto decydować rozsądnie, nie emocjonalnie.

„Jak kocha, to poczeka”.
Nie można wymagać od partnera bycia zawsze na pierwszym miejscu. Czasem ludzie nie reagują na złe zachowania, ale to nie znaczy, że ich nie dostrzegają.

Teraz czas na Ciebie, jestem tutaj po to, że oświetlić Ci drogę i pomóc stworzyć i otworzyć się na magię relacji!

Zobacz, każdego dnia tworzę treści, prowadzę, odbywam konsultacje, piję z Wami wirtualna kawę! Dołącz do tego grona, będzie mi bardzo miło!

Chodź na zakupy! Dla siebie, dla swoich bliskich! Słowa mają moc!

Pakiet 3 książek – kliknij tutaj!

BESTSELLER “Na własnych zasadach” – kliknij i kup teraz!

Potrzebujesz porozmawiać, odnaleźć swoją drogę, szukasz wskazówek, pragniesz pomocy. Przeprowadziłem setki rozmów, dlatego pomogę Ci sprawić, że wrócisz na właściwe tory. Skorzystaj z konsultacji!

ZOSTAŁY 3 terminy na listopad! – zarezerwuj termin konsultacji!

A teraz coś, co spodobało się tysiącom osób, które chcą zmienić i zaprogramować swoje życie na szczęście!
E-book „Życie na pełnych obrotach” – wiedza, ćwiczenia, wnioski – proces, który sam przeszedłem teraz jest dostępnu również dla Ciebie!
Zamawiasz teraz tutaj – kupuję!

Wprowadzenie do miłości, jako sztuki życiowej, otwiera przed nami bogactwo doświadczeń, wymagających nie tylko emocjonalnego zaangażowania, ale także nieustannej pracy nad sobą i zrozumienia drugiej osoby. W świecie pełnym mitów na temat miłości, często tracimy z oczu istotę prawdziwych relacji. Niejednokrotnie kreujemy obrazy idealnych mężczyzn, opartych na cechach jedynie zmysłowych, pomijając istotne elementy związane z dojrzałością emocjonalną i zdolnością do prawdziwej miłości.

Ewolucja miłości jest podobna do ewolucji samego życia. Zaczyna się od dziecięcej miłości, bazującej na wzajemności: „kocham cię, bo ty mnie kochasz”. Jednak prawdziwa dojrzała miłość, która stanowi wyższy etap rozwoju emocjonalnego, odwołuje się do zasady: „kochaj mnie, bo ja kocham siebie”. To przejście od potrzeb do darzenia się nawzajem definiuje prawdziwych mężczyzn, którzy zamiast tylko czerpać, potrafią obdarowywać prawdziwą miłością.

Namiętność, choć początkowo może być jak płomień ogniska romantycznego, czasem przekształca się w coś, co nieodwracalnie pociąga za sobą. Zainteresowanie staje się obsesyjne, a namiętność staje się toksyczna, tworząc więzienie zamiast wspólnej podróży. Historie, które zaczynają się jak hollywoodzki romans, często kończą się w rzeczywistości jako bolesne opowieści o niezdrowych relacjach.

Wszystko to prowadzi nas do refleksji nad prawdziwą istotą miłości. Czy mężczyźni, którzy naprawdę kochają, potrafią uniknąć pułapek romantycznych klisz? Odpowiedź tkwi w ich zdolności do dzielenia się, zamiast narzucania. To mężczyźni, którzy nie tylko zdobywają, ale stają się lepszymi wersjami samych siebie, nieustannie rozwijając się i zdobywając głębsze zrozumienie drugiego człowieka.

Autentyczna miłość nie narzuca się, nie dominuje ani nie próbuje zmieniać drugiej osoby. To partnerstwo oparte na wzajemnym szacunku i intymności. Mężczyźni, którzy prawdziwie kochają, nie podążają za pustymi obrazami bohaterów czy zdobywców. Zamiast tego, czerpią radość z rozwoju, zarówno swojego, jak i swojej partnerki.

Ci mężczyźni są zainteresowani nie tylko reputacją, ale głębokimi wartościami swoich partnerek. Cenią rozwój osobisty i dążenie do prawdziwej tożsamości. Są gotowi pomagać w poznawaniu siebie, bo wiedzą, że szczęście dwóch ludzi wynika z wspólnych wartości, a nie z zewnętrznych kryteriów.

Prawdziwi kochający mężczyźni nie boją się stabilności i rutyny, ale przyjmują je z otwartym sercem, zawsze z poszanowaniem wolnej woli partnerki. Wspólnie tworzą marzenia i cele, a ich relacja jest pełna autentyczności i delikatności, nie stłamszeniem czy ograniczeniem.

W dzisiejszych czasach, kiedy idea miłości czasem jest zniekształcona przez społeczne oczekiwania, powinniśmy docenić mężczyzn, którzy kochają z głębi serca. Są to partnerzy, którzy tworzą trwałe, piękne relacje, oparte na szacunku, wspólnych wartościach i nieustannym dążeniu do wzajemnego rozwoju. Obrona i szacunek wobec takich mężczyzn staje się więc nie tylko koniecznością, ale także uznaniem dla sztuki prawdziwej, dojrzałej miłości.

Teraz Twoja kolej!

Więcej wskazówek na temat wyboru partnera i budowania zdrowych związków znajdziesz w moich książkach!

Zastanawiasz się:

Jak dokładnie wybrać osobę, z którą można stworzyć udany związek?

Jakie błędy są powszechne w procesie wyboru partnera i jak unikać trafiania na nieodpowiednie osoby?

Dlaczego stawianie granic i otwarte rozmawianie o swoich potrzebach nie tylko nie niszczy związku, ale może go wzmocnić?

W takim razie moje książki są tym, czego szukasz!

Pakiet 3 książek – kliknij tutaj!

Pakiet “Na własnych zasadach” i “Wyznania przeterminowane” – kliknij i kup teraz!

Potrzebujesz porozmawiać, odnaleźć swoją drogę, szukasz wskazówek, pragniesz pomocy. Przeprowadziłem setki rozmów, dlatego pomogę Ci sprawić, że wrócisz na właściwe tory. Skorzystaj z konsultacji, pozostały jeszcze wolne terminy na październik! – zarezerwuj termin konsultacji!

Wypiliśmy już kawę? Kawa to forma codziennego wsparcia, dzięki, któremu mogę się rozwijać, poszerzać wiedzę, którą mogę się dzielić, rozbudowywać treści w mediach społecznościowych.
Dlatego dziękuję, jeśli zdecydujesz się pozostawić po sobie ten mały rodzaj wsparcia!
Wierzę, że wszystko do nas wraca pomnożone! W zamian otrzymujesz 15% rabat oraz fragmenty nowych książek!
KLIKNIJ I POSTAW KAWĘ

Wybór odpowiedniego partnera to nie jest decyzja o tym, jaką pizzę zamówisz w restauracji, czy co kupisz do jedzenia. To osoba, z którą potencjalnie spędzisz więcej czas niż z kimkolwiek na świecie, spędzisz z nią setkę większych świąt i urlopów, a jej obecność będzie miała wpływ na każdy aspekt twojego życia, dodając energii lub sprawiając, że dni stają się trudniejsze.

Większość osób mówi, że decyzja o byciu z kimś powinna być oparta na uczuciach. Jednak uważam, że to dobry początek, ale nie wystarcza. Zakochanie się w kimś nie oznacza automatycznie, że ta osoba jest odpowiednia dla ciebie. Możesz zakochać się w kimś, kto ma zupełnie inne cele lub przekonania, które są sprzeczne z twoimi. Możesz też kochać kogoś, kto nie przyczynia się do twojego szczęścia.

Dlatego, jeśli chcesz wejść w zdrowy związek, odpowiedz sobie na pięć pytań:

Czy lubicie się nawzajem?
Nie chodzi o miłość, ale o to, czy podobają ci się nawyki, zachowania i postawa tej osoby. Czy możesz patrzeć na nią z czułością w codziennych chwilach? To kluczowe dla budowania relacji.

Czy wasze życie jest kompatybilne?
Ważne jest, abyście mieli podobne poglądy na pracę, relacje rodzinne, pieniądze, wyrażanie uczuć i dzieci. Jeśli wasze wartości są zbyt różne, mogą pojawić się problemy.

Czy musisz poświęcać wiele dla tego związku?
Zakochani często zapominają o swoich potrzebach, ale to ważne, aby zadbać o siebie. Zastanów się, czy poświęcenia są uzasadnione i czy dostajesz coś wartościowego w zamian.

Czy traktuje cię z szacunkiem?
To proste pytanie, czy cię lubi, docenia i poświęca ci czas. Jeśli nie, to może nie jest odpowiednia osoba.

Czy potraficie się dopasować?
Nikt nie jest idealny, ale ważne jest, czy potraficie rozwiązywać problemy i dążyć do wspólnego szczęścia. Elastyczność może pomóc w przezwyciężeniu trudności.

Pamiętaj, że wybór partnera to ważna decyzja, która wpłynie na twoje życie, dlatego warto zastanowić się nad tymi pytaniami przed zanurzeniem się w związku.

Więcej wskazówek na temat wyboru partnera i budowania zdrowych związków znajdziesz w moich książkach!

Zastanawiasz się:

Jak dokładnie wybrać osobę, z którą można stworzyć udany związek?

Jakie błędy są powszechne w procesie wyboru partnera i jak unikać trafiania na nieodpowiednie osoby?

Dlaczego stawianie granic i otwarte rozmawianie o swoich potrzebach nie tylko nie niszczy związku, ale może go wzmocnić?

W takim razie moje książki są tym, czego szukasz!

Pakiet 3 książek – kliknij tutaj!

Pakiet „Na własnych zasadach” i „Wyznania przeterminowane” – kliknij i kup teraz!

Potrzebujesz porozmawiać, odnaleźć swoją drogę, szukasz wskazówek, pragniesz pomocy. Przeprowadziłem setki rozmów, dlatego pomogę Ci sprawić, że wrócisz na właściwe tory. Skorzystaj z konsultacji, pozostały jeszcze wolne terminy na październik! – zarezerwuj termin konsultacji!

Wypiliśmy już kawę? Kawa to forma codziennego wsparcia, dzięki, któremu mogę się rozwijać, poszerzać wiedzę, którą mogę się dzielić, rozbudowywać treści w mediach społecznościowych.
Dlatego dziękuję, jeśli zdecydujesz się pozostawić po sobie ten mały rodzaj wsparcia!
Wierzę, że wszystko do nas wraca pomnożone! W zamian otrzymujesz 15% rabat!
KLIKNIJ I POSTAW KAWĘ

Każdy związek przechodzi przez różne fazy, zarówno te lepsze, jak i gorsze. Ale co się dzieje, gdy partnerzy zaczynają się niepostrzeżenie oddalać od siebie? Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się w porządku, jesteśmy dla siebie wyrozumiali i zgodni, ale brakuje tej iskry, tego promienia słońca, który mógłby dalej wzmacniać i rozwijać nasze uczucie.

Rozmawiamy ze sobą, ale coraz rzadziej o istotnych sprawach. Spędzamy czas razem, ale staje się to nużące i monotonne. Nasza intymność staje się sporadyczna, a pocałunki pełne namiętności odchodzą w zapomnienie. Nasze życie toczy się w oderwaniu od znajomych, rzadko wychodzimy i nie dzielimy wspólnych pasji. Po latach, które spędziliśmy razem, nie kwestionujemy naszej miłości, ale czujemy, że gdzieś zagubiła się pasja, pragnienie i zaangażowanie. Historia, która rozpoczęła się pięknie i obiecująco, straciła swój duch, który wymaga ożywienia. Oboje pragniemy nadziei, która pozwoli nam znaleźć coś więcej niż tylko „i żyli długo i szczęśliwie”. Chcemy wierzyć, że odnajdziemy to „szczęśliwie” i nadal będziemy razem.

To zdanie jest oznaką, że zdajemy sobie sprawę, że oddaliliśmy się od siebie. To dobra sytuacja, ponieważ pokazuje, że oboje nadal zależy nam na związku. Czy jest za późno, aby to naprawić? Nie, jeśli oboje naprawdę się kochacie. Czy coś trzeba zmienić? Tak, jeśli pragniecie dalej być razem w szczęściu i spełnieniu.

Mogliście oddalić się od siebie, ale wciąż podążacie w tym samym kierunku. Świadomość tej sytuacji powinna was zmotywować do pracy nad związkiem. Nie ma sensu winić siebie, bo rzadko ktoś celowo „traci” partnera w imię zasady „zniszczę nasz związek i swoje życie”. Zaniedbania wkradają się niepostrzeżenie, powoli, przez lata, a potem zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy daleko od siebie.

Jak można naprawić związek? Musisz ponownie zainwestować w niego, nie chodzi tu o pieniądze, ale o swój własny czas. Spędzanie razem czasu na kanapie z telefonem w ręku nie jest wartościowym spędzaniem czasu razem. To ucieczka od siebie. Oczywiście, różnorodność i nowe doświadczenia są ważne, ale to, co naprawdę się liczy, to jakość czasu spędzanego razem. Warto budować nowe wspomnienia i zbliżać się do siebie.

Komunikacja między wami musi być uczciwa, bez wzajemnych obwinień i pretensji. Musisz rozmawiać ze sobą jak dorośli ludzie, aby uzyskać zrozumienie i podejmować wspólne decyzje. Nie oczekuj cudów – po prostu zrób coś miłego dla partnera, nawet jeśli nie jest to zupełnie twój gust, a potem obserwuj reakcję. To małe gesty mogą zdziałać cuda. Walka z rutyną nie jest trudna, jeśli jesteście gotowi coś zmienić i pracować nad związkiem. To nie jest obowiązek, to przyjemność, którą czerpiesz z bycia razem.

Zachowajcie bliskość fizyczną – dotyk, pocałunki, trzymanie się za ręce. To pomaga budować namiętność i zbliżać was do siebie.

W związku nie można spoczywać na laurach, to praca, która wymaga codziennego wysiłku i decyzji. Jeśli nadal się kochacie, możecie naprawić swoją relację i uczynić ją jeszcze silniejszą niż kiedykolwiek. Walka z codziennością nie jest trudna, ale wymaga chęci i zaangażowania.

Więcej wskazówek znajdziesz w moich książka! A każdy zakup utwierdza mnie w tym, że doceniacie to, co robię, bierzecie z moich tekstów coś dla siebie!

Pakiet 3 książek – kliknij tutaj!

Pakiet „Na własnych zasadach” i „Wyznania przeterminowane” – kliknij i kup teraz!

Potrzebujesz porozmawiać, odnaleźć swoją drogę, szukasz wskazówek. Przeprowadziłem setki rozmów, dlatego pomogę Ci sprawić, że wrócisz na właściwe tory. Skorzystaj z konsultacji, pozostały jeszcze wolne terminy na październik! – zarezerwuj termin konsultacji!

Wypiliśmy już kawę? Kawa to forma codziennego wsparcia, dzięki, któremu mogę się rozwijać, poszerzać wiedzę, którą mogę się dzielić, rozbudowywać treści w mediach społecznościowych.
Dlatego dziękuję, jeśli zdecydujesz się pozostawić po sobie ten mały rodzaj wsparcia!
Wierzę, że wszystko do nas wraca pomnożone! W zamian otrzymujesz 15% rabat!
KLIKNIJ I POSTAW KAWĘ

Związek to dynamiczna i wymagająca podróż, pełna wzlotów i upadków. Niestety, wiele związków napotyka na pewne powszechne błędy, które mogą prowadzić do konfliktów i trudności. Oto kilka najczęstszych błędów w związkach i wskazówki dotyczące tego, jak ich unikać.

1. Brak Komunikacji
Jednym z najczęstszych błędów w związkach jest brak efektywnej komunikacji. Wielu partnerów unika trudnych rozmów, co prowadzi do nieporozumień i frustracji. Ważne jest, aby otwarcie wyrażać swoje uczucia, obawy i oczekiwania, a także słuchać partnera.

Wskazówki:
Planuj regularne rozmowy, aby omawiać ważne tematy.
Używaj „ja” zamiast „ty” podczas wyrażania swoich uczuć.
Aktywnie słuchaj i zastanów się nad punktem widzenia partnera.

2. Brak Szacunku
Szacunek jest fundamentem zdrowego związku. Często zdarza się, że partnerzy zaczynają lekceważyć siebie nawzajem, co może prowadzić do poważnych problemów.

Wskazówki:
Szanuj prywatność partnera.
Unikaj obraźliwego języka i szkalowania.
Wykazuj zainteresowanie opiniami i potrzebami partnera.

3. Zaniedbywanie Czasu Dla Siebie
W miłości istotne jest poświęcanie czasu dla swojego partnera, ale równie ważne jest dbanie o swoje indywidualne potrzeby. Zaniedbywanie czasu dla siebie może prowadzić do frustracji i utraty tożsamości.

Wskazówki:
Planuj czas dla siebie i dla swojego partnera.
Zachowaj równowagę między życiem osobistym a związkowym.
Dzielcie się swoimi zainteresowaniami i pasjami.

4. Nieakceptowanie Różnic
W związku często pojawiają się różnice, zarówno w wartościach, jak i w sposobie myślenia. Nieakceptowanie tych różnic może prowadzić do konfliktów.

Wskazówki:
Szanujcie różnice i uczcie się z nich.
Rozmawiajcie otwarcie o swoich wartościach i oczekiwaniach.
Poszukajcie wspólnych wartości, które będą fundamentem waszego związku.

5. Brak Wyznaczonych Celów
Nieplanowanie przyszłości może prowadzić do frustracji i niepewności. Ważne jest, aby partnerzy rozmawiali o swoich celach i planach życiowych.

Wskazówki:
Ustalcie wspólne cele i plany.
Rozmawiajcie regularnie o waszych indywidualnych ambicjach.
Wspierajcie się nawzajem w dążeniu do celów.

Podsumowanie
Związki są pracą ciągłą, ale świadomość i praca nad błędami mogą zbudować trwały i zdrowy związek. Komunikacja, szacunek, indywidualny rozwój i akceptacja różnic to kluczowe elementy udanego związku. Warto inwestować czas i wysiłek w budowanie trwałej relacji opartej na wzajemnym zrozumieniu i wsparciu.

Kiedy kupujesz moje książki, to nie tylko dajesz sobie możliwość innego spojrzenia na swoje życiu, dajesz też mi znak, że to, co to robię ma sens… Poza tym każdy zakup sprawia, że jest mi bardzo miło, a to fajne uczucie!

Nową książkę zamówisz tutaj – Wyznania Przeterminowane

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki

Pakiet 3 książek w promocyjnej cenie – trzy książki

Chcesz porozmawiać? Potrzebujesz pomocy? – zamów konsultacje

POSTAW KAWĘ!

A jeśli spodobał Ci się ten tekst, to będzie miło, jeśli zostawisz po sobie wirtualną kawę! Otrzymasz 15% rabat i e-book MYŚLI POURYWANE!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Samotność ma różne oblicza, jednak jedną z jej najgorszych form jest taka, której doświadczamy, będąc w związku…

Poczucie bycia osamotnionym nie jest domeną, tylko osób, które w związkach nie są. To coraz częściej sprawa, która dotyka ludzi będących w stałych relacjach, a nawet małżeństwach.

Czym to się objawia?

Przede wszystkim obniżeniem samopoczucia, brakiem motywacji, bezsilnością, ogólnym poczuciem beznadziei. To trochę tak, że patrzysz na drugą osobę i nagle ten człowiek wydaje Ci się obcy. Już nie Twój.

Dlaczego tak się dzieje?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo każdy z nas jest różny, ale jest kilka aspektów, na które warto zwrócić uwagę.
Poczucie osamotnienia może wiązać się z tym, że coś ewidentnie w relacji nie gra. Naturalnym sposobem na rozwiązanie tego jest rozmowa, jednak coraz więcej osób od niej ucieka. Nie potrafimy rozmawiać o rzeczach trudny. Wolimy przemilczeć, zamieść pod dywan, schować problemy do szafy. Niestety, z czasem wszystko to, czego staramy się nie widzieć, eksploduje i wyleje się na nas jak rwący potok.

Inna kwestia, która prowadzi do oddalenia, a ostatecznie do związkowej samotności to narzucanie sobie presji oczekiwań i wymagań, które są nie do spełnienia, a które są wyrazem braków, które nosimy w sobie i nad którymi powinniśmy sami pracować.

Cokolwiek doprowadziło do takiego stanu, uważam, że nie ma na co czekać, tylko zacząć proces naprawczy, bo relacje się naprawia, a nie wymienia. A to teraz też dosyć powszechne zjawisko.

Zatem, co jest najczęstszym źródłem samotności w związkach? Źródło to dobre słowo, bo naprawę można zacząć, tylko znajdują tętniące źródło samotności, a następnie je uleczyć…

Błędy w komunikacji!

Punkt najważniejszy dla mnie. Nie chodzi tutaj o codzienne rozmowy. Chodzi o trudne rozmowy o emocjach, pragnieniach, lękach, trudnościach. To zazwyczaj wiąże się ze strachem, że druga osoba zbagatelizuje to, co mówimy, wyśmieje, nie weźmie czegoś na poważnie. Takie narastające obawy prowadzą do nieuchronnego oddalania się dwojga ludzi, zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej, a to najprostszy krok do osamotnienia.
Co można z tym zrobić?

Przede wszystkim należy najpierw przyjrzeć się sobie. Zrozumieć swoje emocje i uczucia oraz to, skąd w nas strach przez dzieleniem się z nimi. Jeśli znajdziemy przyczynę takiej blokady w sobie, wtedy łatwiej będzie nam zebrać się na rozmowę z drugą osobą. To zbliża. Szczególnie jeśli obawy, lęki są tak naprawdę bezpodstawne. Kiedy otworzymy się przed drugim człowiekiem, poprosimy o wsparcie w walce z naszym strachem, tedy relacja nabiera zupełnie innego znaczenia, staje się trwalsza.

Osłabienie więzi emocjonalnej…

O relacje trzeba dbać i tutaj się zgodzimy. Każda relacja to czas poznawania się docierania się, zrozumienia siebie. To też umiejętność ciągłej rozmowy, mówienia o potrzebach i pragnieniach. Namiętność, żar często przygasają, kiedy zaczynamy rozumieć, że nasze oczekiwania, pragnienia, pasje różnią się od siebie. Chcemy czegoś zupełnie innego. Wartości, zasady, plany na przyszłość to są tematy, które powinny być przedyskutowane już na samym początku, bo potem może się okazać, że ktoś poszukuje stabilizacji i chce założyć rodzinę, a druga osoba pragnie podróżować i poznawać świat.

Jak sobie z tym poradzić?

Może to zabrzmi mało romantycznie, ale na początku znajomości trzeba sobie zadać kilka podstawowych pytań:

Czego chcesz od życia?

Gdzie chcesz być za 5 lat?

Jakie wartości są dla Ciebie ważne?

Jakie są Twoje pasje?

Jak lubisz spędzać wolny czas?

Czego szukasz w relacji?

Jakie masz plany zawodowe?

Jak wyobrażasz sobie idealny związek?

Uświadomienie sobie tego, co łączy, a co dzieli w planach i oczekiwaniach względem życia, relacji, pracy pozwoli zrozumieć czy oboje chcecie zmierzać w tym samym kierunku.
Czasem rozbieżności są tak duże, że nawet szczere chęci nie pomogą utrzymać relacji i będzie trzeba się rozejść.

Social media!

Przelukrowanie występujące w mediach społecznościowych jest coraz częstszym powodem konfliktów w relacjach. Czas spędzany w telefonie źle wpływa na relacje i na samopoczucie drugiej osoby. Oglądanie wyidealizowanego życia i porównywanie go ze swoim nigdy nie prowadzi do niczego dobrego. To, co na ekranie, to nie jest rzeczywistość, to idealny wycinek stworzy na potrzeby mediów, a prawdziwe życie jest zupełnie, gdzieś indziej.

Co robić?

Jeśli zawodowo nie pracujesz w social mediach, zastanów się, co wnoszą one do Twojego życia. Badania pokazują, że uzależnienie od mediów społecznościowy coraz częściej prowadzi do depresji. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć korzystać z tego mądrze. Jeśli przez scrollowanie cierpi Twoja relacja, to jasny sygnał, że pora coś z tym zrobić.
Nie umiejętność odnalezienia szczęścia w sobie…
Czasem przyczyna samotności w związku, nie tkwi w samej relacji, ale w nas. Pustka, bezsilność, nerwowość, strach, niepokój. To tylko niektóre z objawów tzw. samotności chronicznej. Jej skutki są dosyć bolesne, ponieważ prowadzą do zaniżenia samooceny, utraty poczucia własnej wartości, wahań nastrojów i spadku chęci na cokolwiek.
Jeżeli w poprzedni związkach doświadczaliśmy czegoś podobnego, to warto zastanowić się nad tym, czy nie utknęliśmy w pewnych schemacie, który wymaga pomocy specjalisty. Poprawa relacji z samym sobą jest tak naprawdę poprawą relacji z drugim człowiekiem. Jeśli my nie potrafimy być ze sobą szczęśliwi, to nie ofiarujemy szczęścia drugiej osobie, nie będziemy też potrafili doceniać i odbierać tego, co drugi człowiek nam daje.

 

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu!

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki  

Zakładka do książki – Serce 

Zakładka do książki – Róża 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Pojęcie toksyczna osoba jest pojęciem, którym teraz niemal każdy wyciera sobie usta, pozwólcie, że stricte subiektywnie, postaram się trochę nakreślić ten typ człowieka.

Jednym z kluczowych punktów dla mnie, jeśli mówimy o takich ludziach jest to, że w relacji z nimi tracimy nie tylko siebie, a co za tym idzie pewność siebie, poczucie wartości, ale tracimy też zdrowie. Toksyk/toksyczka sprawiają za pomocą manipulacji, wyzwisk, gróźb, poniżania, chorej miłości, że dochodzi do wielu zaburzeń i pogorszeniu się stanu zdrowia. Chęć kontroli, pasywno i agresywne zachowania są na porządku dziennym. I jedna rzecz, bardzo ważna. Osoba toksyczna kocha tylko siebie, za to pięknie sprzedaje Ci wizję toksycznej miłości, która zostaje w Tobie, nawet wtedy, kiedy już się uwolnisz…

Toksyczność nie zawsze ma podłoże w dzieciństwie, często jest splotem cech osobowościowych i wpływu środowiska.

Czy można się uwolnić. TAK! Czy trzeba? W CHUJ TAK. Czy to proste? NI CHUJA. Szukaj pomocy, przyjrzyj się sobie, zadbaj o siebie, postaw na siebie i proszę Cię, cokolwiek w Twoim poharatanym umyśle się urodzi, nawet nie myśl o powrocie. Toksycy uwielbiają prześladować nawet po rozstaniu. Mają szeroki wachlarz manipulacji. To, co Ty zrobisz dla siebie będzie procentować, jeśli znowu nadejdzie atak.

Pewność siebie, granice, mocne poczucie własnej wartości, samoocena na plus to Twój oręż. Ale na to potrzeba czasu.

Bo jeśli nie popracujesz nad sobą… To ciągle będzie tak samo…

A dlaczego przyciągasz toksyczne osoby…

– żyjesz w przekonaniu, że inni są ważniejsi od Ciebie…

– nie potrafisz wyznaczać granic…

– rozwiązujesz problemy innych, skupiasz się na zadowoleniu innych, jakby od tego zależało Twoje szczęście…

– masz niską samoocenę…

– ignorujesz swoją intuicję…

– gloryfikujesz ludzi poprzez to, że widzisz tylko ich zalety, a olewasz wady lub nie chcesz ich widzieć…

– wierzysz w to, że możesz kogoś zmienić…

Widzisz to w sobie? W takim razie pora na proces zmiany w sposobie myślenia.

Zacznij słuchać siebie i pamiętaj, że zdrowa relacja nie przynosi bólu i niepewności, miłość to nie jest strach przez wyrażeniem siebie. Miłość to najpiękniejsze uczucie, pod warunkiem, że tworzą je osoby, które kochają siebie, a przez to potrafią kochać innych…

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu!

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki  

Zakładka do książki – Serce 

Zakładka do książki – Róża 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Jakie są relacje, każdy wie. Różne. W zależności od stopnia zaangażowania, stopnia dbania… Każda relacja jest inna. Każda jest na swój sposób wyjątkowa, jeśli się poświęca jej czas i uwagę.

Jednak jak to w życiu bywa, czasem jest ten moment, że przychodzi moment decyzji i trzeba się określić, czy ten człowiek, z którym spędza się czas, to jest właśnie ten człowiek.
Osobiście uważam, że takie decyzje powinno się podejmować w pojedynkę. Słuchając siebie.
Niestety wiele osób biegnie po rady do rodziny, znajomych, dalszych znajomych, obcych… I tutaj zaczyna się rollercoaster. Tutaj rodzi się kosmos porad, które w większości zasługują na śmiech, a nie na poważne rozważanie, ale jak to w życiu bywa…

KIEDY BOISZ SIĘ PODJĄĆ DECYZJI, TO PODEJMUJE JĄ ZA CIEBIE KTOŚ INNY…

I tak jedną z moich ulubionych porad jest to, że warto wzbudzać zazdrość, bo jeśli druga osoba zareaguje, to znaczy, że jej zależy.
W normalnych okolicznościach nikt nie brałby tego na poważnie, ale zakochanie robi swoje…
Zazdrość może świadczyć o wielu rzeczy, a celowe jej wzbudzanie to dziecinada. Jeśli na samym początku decydujesz się testować drugą osobę, zamiast starać się jej zaufać, to lepiej odpuścić sobie całą maskaradę i po prostu iść do domu przemyśleć swoje zachowanie…

I tutaj płynnym tanecznym krokiem przechodzimy to kolejnego przykładu tego, jak rozwalić relację już na początkowym etapie. Ten punkt niestety jest domeną kobiet, niektóre wierzą w to podświadomie, inne jawnie przyznają, że to najlepsza metoda. Współczuję i jednym i drugim.
Zabawa w chowanego albo gonienie króliczka. Niby jestem, ale zaraz mnie nie ma i mnie szukaj. I niby to ma wzbudzić zainteresowanie i zaintrygować, i niby ktoś w to jeszcze wierzy, ale na dłuższą metę ludzie, jeśli się spotykają, to chcą wiedzieć, że ma to sens, że jest zaangażowanie, że czas spędzony wspólnie ma znaczenie, ale nie jest to tylko zabawa. Człowiek, który jest świadomy siebie, nie będzie tracił czasu na gierki, poza tym, jeżeli gonitwa za kimś, to jedyny element, który ma przyciągać, to jeśli się w końcu kogoś złapie, to nic więcej nie będzie się miało do zaoferowania…

I powiedzmy sobie, idąc dalej, że niektórzy są rozkosznymi testerami wytrzymałości związków, bo niby wszystko jest fajnie, niby jest cudownie, ale jednak sprawdźmy to, żeby mieć pewność…
Wystawianie relacji na próbę, celowe wystawianie relacji na próbę ma taki sam sens, jak budowanie zamku z piasku w czasie sztormu…
Relacje wzmacnia się poprzez wzajemną pracę nad nią, a nie testowanie, jak jest ona silna…

Skoro jesteśmy przy testowaniu, to warto wspomnieć o dwóch genialnych pomysłach, na które niestety wciąż niektórzy wpadają.
Mianowicie chodzi o mit, że przeciwieństwa się przyciągają i to, że jak ktoś Cię zwodzi bez końca, to znaczy, że się boi i trzeba nad tym popracować.
Po pierwsze, przeciwieństwa przyciągają się na krótką metę. Są emocje, szaleństwo zmysłów, ale kiedy przychodzi co do czego, to nagle okazuje się, że nic Was nie łączy i nawet nie ma o czym porozmawiać, jak szybko przyszło, tak szybko idzie w cholerę to, co na początku tak ekscytowało.
Ludzie powinni mieć wspólne punkty zaczepiania w sobie, że stworzyć coś stałego, a nie bazować na szukaniu nowości w drugim człowieku…
Po drugie, często jest tak, że biegasz za kimś, obchodzisz się z kimś jak z jajkiem, znosisz humory, bo wierzysz, że ten ktoś musi się przełamać, musi mieć czas, musi się oswoić. Jednak zaufaj mi. Wszystko ma swoje granice. Jeżeli ktoś zwodzi Cię cały czas, wymyśla niestworzone wymówki, żeby Cię unikać, a jednocześnie cały czas domaga się uwagi, to po prostu ma Cię w dupie. A jak ktoś ma Cię w dupie, to nic tutaj po Tobie, pora ruszyć dalej.

Płynnie przechodzimy do punktu, który często jest powtarzany, niczym slogan. Chodzi o to, że jak ktoś mocno kocha, to poczeka…
I ja rozumiem, że niektórzy są zranieni i potrzebują czasu, żeby się otworzyć, ale z drugiej strony trzymanie kogoś przy sobie tylko dlatego, że sami jesteśmy niezdecydowani, to moim zdaniem cios prosto w serce. A jak wiadomo ciosy w serce bolą najbardziej. Nie można mieć kogoś i jednocześnie trzymać kogoś na dystans, bo to krzywdzi, bo to rani, bo to, że ktoś jest zraniony, nie oznacza, że może ranić innych, skazując ich na czekanie…

Jednak porzućmy już fazy początkowe i przejdźmy do randkowania.
I wiem, że wiele osób może tego nie zaakceptować, ale uważam, że seks na pierwszym spotkaniu wcale nie jest oznaką tego, że ktoś się nie szanuje. Niestety chóralne głosy podkreślają, że seks jest ważny i na pierwszej randce jest niedopuszczalny. To takie typowe, to takie trochę banalne. Jeżeli iskrzy, jeżeli jest chemia, jeżeli coś w powietrzu gęstnieje i trzeba to po prostu rozrzedzić, to czemu nie? Szacunek można stracić na wiele innych sposób, ale na pewno nie z powodu seksu. To moje zdanie. Możecie się nie zgodzić.

Skoro porandkowaliśmy, to czas na radę, która jest dobra i niedobra jednocześnie. Każdy popełnia błędy, to normalne, ale nie każdy potrafi wyciągać wnioski. Dawanie drugiej szansy ma sens, ale nie każdemu. Niektórzy zasługują na drugą szansę, inni nie. A już na pewno nie zasługują na kolejne szanse Ci, którzy notorycznie popełniają takie same błędy. Szanse i ich dawanie mają sens, jeżeli dajemy je z rozwagą i z umiarem. Jeżeli mocno obserwujemy, czy drugi człowiek taką szansę potrafi wykorzystać.

I na koniec coś, co lubię najbardziej. Coś, na co ja nigdy bym nie wpadł, a na co wpada jednak wiele par. Mam na myśl to, że jak relacja się sypie, ewidentnie nic nie funkcjonuje, wszystko się sypie wokół, wówczas kołem ratunkowym jest pomysł, szalony pomysł, aby zrobić sobie dziecko, bo jak wiadomo dziecko, niczym psycholog rozwiązuje wszystkie problemy w związku…
Otóż to tak nie działa, na początku jest euforia, może na początku nawet coś w tej relacji się poprawi, ale na dłuższą metę niczego to nie zmienia. Dalej jesteście daleko od siebie, dalej się nie dogadujecie, po prostu cała uwaga skupia się na tym małym człowieku, który nawet nie wie, jak wielka rola mu przypadła…

Rady radami. Rady są gorsze lub lepsze, ale niektóre powinny być dokładnie przemyślane, bo to jednak chodzi o dwoje ludzi, którzy podejmują decyzję o byciu razem. Warto to zrobić w pojedynkę, warto to rozważyć z samym sobą, żeby potem nie próbować zwalać winy na cały świat…

 

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu!

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Czytając to zdanie macie w głowie gotowy sprzeciw.

Już wypierdoliście mnie przez okno i sprawdziliście, czy spadłem na beton prawda?

Spadałem wiele razy, wstawałem zawsze.

Twoje zdanie to Twoja opinia.

I właśnie o opinie chodzi, bo to najwięksi zabójcy relacji na świecie. Twoje zdanie jest czymś, czego zawsze będziesz bronić. Moje zdanie – moja racja.

Dlatego częściej niż relacje, macie racje…

Chęć posiadania racji zawęża światopogląd, zabija elastyczność rozwiązań, ogranicza horyzont, za którym czekają miłość, szczęście i magia tego, co mogłoby się wydarzyć, gdyby…

No właśnie, gdy co… Gdyby się dopuściło do mózgu myśl, że moja racja, nie zawsze pokrywa się z racją drugiej osoby i trzeba się mocno najebać, żeby znaleźć rację wspólną.

Potrzeba udowodnienia swojego zdania zawsze spierdoli nawet najlepiej zapowiadający się związek.
Spójrz na to tak, większą miłość czujesz do swojego zdania, niż do swojego partnera/partnerki.
I właśnie dlatego, większość relacji kończy się złamanymi serduszkami.

Jeśli wydaje się Wam, że wiecie wszystko najlepiej, jeżeli wydaje się Wam, że wiecie wszystko lepiej od swojego partnera/partnerki. Powodzenia!
Warto spojrzeć na to przez pryzmat spustoszenia, jakie dokonało się w każdym obrębie relacji, w których Wam nie wyszło.
Jeżeli Twoje zdanie i chęć udowodnienia go, spierdoliło kilka związków w samych aspektach, to problemem został znaleziony.

Chęć postawienia na swoim to zawsze ryzyko braku chęci zadbania o to, by relacja przetrwała.
Jeśli nie dopuszczasz do głosu w głowie możliwości pójścia na kompromis, tego, że możesz się mylić, tego, że to, co ważne dla Ciebie, niekoniecznie jest ważne dla drugiej strony, ale można się dogadać, to problem jest w Tobie.

Związek to nie jest pole bitwy, w których dwie strony mają napierdalać w siebie do upadłego (a wiele relacji tak wygląda).

I teraz mała wskazówka…

Jeśli chcecie dać relacji szansę, to musicie pozbyć się tej przejebanej chęci dopierdalania swoim zdaniem wszędzie.

Moja zdanie – Twoje zdanie = Znajdujemy nasze zdanie.

Spójrzmy na to tak. Czy będąc razem łatwiej obronić się, mając wspólne zdanie, czy osobne?

Jeśli grający ze sobą zawodnicy jednej drużyny grali tylko dla siebie, to czy zespół miałby szansę wygranej? No kurwa nie…

W związkach jest podobnie.

 

Przekonaj się, co moje książki zmienią w Twoim życiu!

Kup teraz moją drugą książkę – Książka – “Trochę słów o Tobie… Trochę słów o mnie…”

Kup teraz moją pierwszą książkę (bestseller) – Książka – “Na własnych zasadach”  

Kup teraz zestaw dwóch książek w promocyjnej cenie – dwie książki 

POSTAW KAWĘ!

Jeśli podobają Ci się bezpłatne treści, które tworzę na FB, IG i blogu, jeśli czerpiesz z nich wartość, to możesz mnie wesprzeć stawiając kawkę! Potraktujmy to, jako wyraz szacunku dla pracy i czasu, jaki tutaj zostawiam, a w zamian mam dla Ciebie mam fragment mojej książki!

Dziękuję, że jesteś! Kawę postawisz klikając w link:

Kliknij i postaw mi wirtualną kawę!

Masz pytania? Napisz e-mail

info@tomeknawrocki.pl

Ważne linki

Zapraszam do moich Social Mediów
na Facebooku, Instagramie i TikToku

© 2025 Tomasz Nawrocki. Wszelkie prawa zastrzeżone | Projekt: Kruku.net

Zgarnij rabat!
Zapisz się do naszego Newslettera aby otrzymać
kod rabatowy 15%.
    ZAPISZ
    Zapoznałam(em) się i akceptuję
    regulamin i politykę prywatności