Gdyby ktoś mnie kiedyś spytał czy miłość trwa wiecznie, to pewnie odpowiedziałbym, że tak. Jednak z perspektywy czasu muszę stwierdzić, że to tylko bajka, którą można przeczytać w romansach lub komediach romantycznych. I nie ma w tym złego. Chyba, że czyjeś przeświadczenie o wiecznej miłości weźmie za bardzo do siebie, bo wtedy zaczynają się problemy. Pamiętam, że każdy związek zawsze traktowałem w kategorii „na zawsze”. Po czasie mogę powiedzieć, że to „zawsze” poszło w zupełnie złym kierunku, a ja przy tym, a raczej my, poobijaliśmy się w chuj. Tkwienie w czymś, a dojrzała decyzja o rozstaniu zawsze wymaga odwagi. Patrzę na to teraz bezkompromisowo, ktoś powie, że na chłodno i że to błąd. Jednak to moja sprawa. Po prostu nie wierzę już w poświęcenie siebie w imię kogoś, kto tego nie zauważa. Bycie absolutne, zrozumienie całkowite. Podnieca mnie poszukiwanie tego na wszelkie sposoby.
Tutaj kupisz moją książkę:
Kliknij tutaj i kup moją książkę!
Postaw mi kawę:
Kliknij i postaw mi wirtualną kawę! – a w zamian otrzymasz fragment mojej książki!
Comments are closed.